Wyprawa w Tatry Zachodnie

Chochołowska, Grześ, Długi Upłaz, Rakoń, Wołowiec – ta bezpieczna, ale wymagająca dobrej kondycji trasa chyba najbardziej efektowna jest jesienią. Żal tego nie sprawdzić.

W jesienne Tatry Zachodnie, mieniące się obecnie całą gamą ciepłych kolorów, 4 października lekkim krokiem poprowadził uczniów z kl. III TBa pan Tomasz Skrzydłowski.

Świetny okazał się pomysł pokonania pierwszego odcinka – asfaltowej drogi do Hucisk – wesołą ciuchcią, bo grupa bez najmniejszego zmęczenia dotarła do schroniska i niedługo później mogła podziwiać wspaniałe widoki na Tatry po zdobyciu wierzchołka Grzesia. I od tej pory same nagrody – wędrówka polsko-słowackim pograniczem wśród zielonej kosodrzewiny przez przebarwiające się na rudo zbocza, czerwone borówczyska i kończące kwitnąć wrzosy.

Złote słońce i ciepły wiatr… Nikt nie obraził się nawet na urywające głowy szalone podmuchy na Wołowcu (2064 m n.p.m.), z którego panorama może nagrodzić niejeden wysiłek.

Za to w drodze powrotnej strome zejście długą Doliną Wyżnią Chochołowską przetestowało niejedne kolana.

Młodym turystom należą się gratulacje za brawurowe pokonanie trasy. Powodzenia w kolejnych wędrówkach!